Barowe życie
Kiedy Paweł łapał doła musiał się napić. Tego dnia poszedł do swojego ulubionego baru na drinka. Przy barze dostrzegł kobietę, która patrzyła na niego w jednoznaczny sposób. Pawłowi było wszystko jedno, wziął kobietę za rękę i zaprowadził na zaplecze, położył jej rękę na swoim fiucie i czekał. Dziewczyna szybko postawiła go na nogi, jego penis co chwila znikał w jej ustach. Kobieta miała niebywały talent, potrafiła połknąć fiuta aż po jądra. Facet nie wytrzymał i spuścił się dziewczynie w sam środek gardła, jej jednak to nie przeszkadzało i tylko uśmiechnęła się pod nosem po czym znikła z baru.
